Pisanki

 

Najstarsze znane nam… pochodzą z Mezopotamii, mają około 5000 lat. Znane są też z czasów Cesarstwa Rzymskiego. Na naszych ziemiach odnalezione zostały w nawarstwieniach datowanych na X w. Mówiąc najogólniej, są symbolem odradzającego się życia. Dzisiaj nieodzownie kojarzone są z Wielkanocą. O czym mowa?

Oczywiście chodzi o pisanki. Kolorowe, malowane jajka są dla nas dzisiaj jednym z głównych symboli Wielkanocy, jak wynika z badań archeologicznych zwyczaj malowania jajek jest jednak znacznie starszy.

Jajko samo w sobie stanowiło dla większości kultur symbol życia. Nietrudno było dojść do takiego wniosku w końcu z jajka wykluwa się nowe życie. U wielu kultur i cywilizacji znane są mity o początku świata, który na różne sposoby wydostaje się z kosmicznego jaja. Jaja były zresztą jednym z pierwszych produktów jakie spożywali ludzie – zbieracze. Pojawiające się wiosną w dużych ilościach na łąkach i w lasach jajka różnych ptaków pełne były witamin i odżywczych białek. Stanowiły dla dawnych ludzi źródło zdrowego, energetycznego pożywienia. Już przez samo to mogły być kojarzone od najdawniejszych czasów z życiem i odrodzeniem.

Ciekawostką jest, że najstarsze skorupki jaj (strusich) posiadające zdobienia – znaki, znalezione zostały w rejonie Diepkloof Rock Shelter w Republice Południowej Afryki i mają około 65 000 lat! W tym wypadku trudno jest jednak mówić o pisankach czy jakiejkolwiek związanej z malowaniem jaj idei. Badacze tematu uważają, że malowane skorupki są śladem wykorzystywania strusich jaj jako pojemników na wodę. Prawdopodobnie nanoszone na nie znaki miały pomagać użytkownikom w określeniu, które „naczynia” należą do nich.

Babilońskie zmartwychwstanie wiosny.

Pierwsze znane pisanki wykonane były z gliny. Znalezione zostały w nawarstwieniach archeologicznych starożytnej Mezopotamii. Co ciekawe jajo było tam symbolem babilońskiej bogini wiosny Isztar, odradzającej się rokrocznie. Widzimy już więc odniesienie jaja do wiary w odrodzenie czy nieśmiertelność. Niektóre mity traktowały o tym, że Isztar utożsamiana z Wenus wylęgła się z jaja, które spadło z niebios w nurty rzeki Eufrat.

Symbol odrodzenia zmarłych.

Pozostałości malowanych skorupek znajdowane były w grobach położonych w dolinie Nilu. W Nubii znaleziska tego typu towarzyszyły często pochówkom dziecięcym. Czyż nie mamy tu śladów świadczących o wierze w odrodzenie zmarłych? Co ciekawe symbolem bezpośrednio związanym z odrodzeniem się po „starym życiu” jest Feniks. Ten ptak żyjący setki lat u kresu swych dni spala się a w popiołach po ciałopaleniu pojawia się jajo, z którego odradza się ta mityczna istota. Symbol feniksa wykluwającego się z jaja był często widoczny na nagrobkach chrześcijan pochodzących z pierwszych wieków naszej ery. Motyw ten jest też znany z wczesnochrześcijańskiej sztuki sakralnej. Także w naszej kulturze, szczególnie na wschodzie, jeszcze w ubiegłym stuleciu spotkać można było przeżytki uczt wielkanocnych spełnianych w okolicach mogił zmarłych, dzielenia się ze zmarłymi bliskimi wielkanocnym jajkiem, zostawiania na grobach pisanek.

Świat wykluty z jaja.

W mitologii Egiptu odnaleźć można wzmianki o wierzeniach mówiące o tym, że słońce jest wielkim jajem toczącym się po niebie, słońce podobnie jak i jajo jest personifikacją życia. Znane są również mity mówiące o tym, że nasza dzienna gwiazda każdego poranka wykluwa się z jaja znoszonego przez  boginię Nun. Jeden z najstarszych mitów dotyczących jaja mówi o bogu Thocie – stwórcy, który „wykluł” świat z kosmicznego jaja. Inne teksty traktują sprawę jeszcze dokładniej, opowiadają o wydostaniu się ziemi z rozpołowionego jaja. Jedna część skorupy tego jaja stała się słońcem, druga zaś księżycem. Kapłani z egipskiego Hermopolis utrzymywali, że część jaja, z którego wykluł się świat znajduje się w podziemiach ich miasta.

Starożytni Grecy wspominali nieraz w swoich tekstach o wykluwającym się z jaja Protogonosie, który dał początek kolejnym pokoleniom bogów greckiego panteonu.

Z ciekawą opowieścią odnoszącą się do jaj i stworzenia świata mamy też do czynienia w mitologii Finów. To tu Luonnatar – córka natury spała, unosząc się w oceanie. Przyleciała do niej orlica, która złożyła jaja w zgięciu jej kolana. Gdy śpiąca Luonnatar poruszyła się, jaja spadły i zostały rozbite, z połówek skorupek powstały ziemia i niebo. Żółtka stworzyły słońce, z białek powstał księżyc. 

Umagicznienie.

Farbowanie jajek, tworzenie na skorupkach znaków wpływało według starożytnych na zwiększenie mocy tego magicznego przedmiotu. O sposobach malowania pisanek pisał w czasach rzymskich Owidiusz, o pisankach wspominał też w swoich pismach Pliniusz Młodszy. Wydaje się, że był to więc zwyczaj dla Rzymian dosyć istotny. Z X w. pochodzi grecka legenda mówiąca o Marii Magdalenie, która po odejściu od pustego grobu Chrystusa wróciła do domu, w którym znalazła pomalowane na czerwono jajka (czerwień jest jak najbardziej kolorem odpowiednim dla tematyki zmartwychwstania). Opowiadając apostołom o zmartwychwstaniu, miała rozdawać im te pierwsze chrześcijańskie pisanki.

Nasze słowiańskie jajka.

Z czasów nam bliższych i z naszych ziem znane są pisanki średniowieczne. W Muzeum Archeologicznym w Krakowie obejrzeć można dwie pisanki – grzechotki. Pierwsza z nich znaleziona była już dosyć dawno, bo w 1881 r. w Podhorcach (obecnie na Ukrainie). Znalezisko to pochodzi z badań archeologicznych krakowskiego badacza Teodora Ziemięckiego. Co ciekawe, drugi zabytek tego typu odkryty został w samym Krakowie w nawarstwieniach miejskich podczas prac przy ul. Świętego Krzyża. Obydwa te zabytki datowane są na koniec XI – początek XIII w. Pisanki te, wykonane z gliny, pełniły równocześnie funkcję grzechotek, w ich wnętrzu zatopione były drobne grzechoczące kamyki. Uważa się, że były to przedmioty magiczne, służyć mogły do jakichś ówczesnych rytuałów.

Gliniana pisanka wielkości kurzego jaja z ciekawie wykonanym motywem krzyża znaleziona została także na Pojezierzu Myśliborskim. Również ten zabytek jest pusty w środku i  posiada zamknięte w sobie gliniane grzechoczące kulki.

1. Pisanka z motywem krzyża, Pojezierze Myśliborskie, około 1000 lat

Gliniane pisanki znane są także ze Śląska. Znaleziska tego typu znane są z Wrocławia, Opola, Giecza a także z bliższej nam Kruszwicy i Dziekanowic. Pisanki z tych terenów są przeważnie dwukolorowe, szkliwione, malowane naturalnymi barwnikami na odcienie zieleni, żółci, brązu. Do ich malowania używano tlenków miedzi i żelaza. Ciekawe formy i malunki a także bardzo częste kamyki zatopione we wnętrzu tych zabytków, które czyniły z nich grzechotki, sprawiają, że przedmioty te są bardzo różnie interpretowane. W czasach średniowiecza nie są one jeszcze ściśle łączone na naszych terenach z wiosennymi świętami. Są bardziej wiązane z magią, przedmiotami ochronnymi. Zapewniającymi zdrowie. Co ciekawe, pisanka z Dziekanowic znaleziona była na tamtejszym słowiańskim cmentarzysku w grobie dziecka, trudno mówić tu o analogii do terenów Nubii czy Egiptu jednak jest w tym jakiś trop, może po prostu składając dziecko do grobu, obdarowano je symbolem życia, aby ułatwić mu odrodzenie?

O tym, że malowane jaja uznawane były za magiczne, dowiadujemy się także z badań antropologicznych. Już w czasach nowożytnych skorupki pisanek wielkanocnych rozkładano w ogrodzie, wieszano na drzewach owocowych, aby uchronić rośliny przed robactwem. Zakopywano je również w pobliżu ścian domów, aby chronić domostwa przed złymi urokami. Przechowywane w świętym kącie domu wiejskiego, ukryte za świętym obrazem miały chronić wiejskie chałupy przed pożarem i piorunami.

Co do samego tworzenia pisanek, w polskich domach malowanie jajek było czynnością nie mniej magiczną niż w starożytnej Mezopotamii czy Egipcie. Sam akt malowania pisanek uznawany był za jeden z warunków istnienia ładu na świecie. Geometryczne wzory, często wyglądające jak obrazy rodem z kalejdoskopu, pozwalały na symboliczne uporządkowanie tego ładu. Zdobieniem jaj przed Wielkanocą w czasach nowożytnych zajmowały się tylko niewiasty. Malując jajka, pilnowały, żeby do izby nie zakradł się żaden mężczyzna, którego wzrok mógł rzucić zły urok na pisanki. Gdy zdarzyło się jednak już nieszczęście i męski wzrok czy to przypadkowo, czy też celowo padł na malowane jajka, kobiety odczyniały ewentualny zły urok słowami:

„Sól Tobie w oczach, kamień w zębach. Jak ziemia woskowi nie szkodzi, tak Twoje oczy niech nie szkodzą pisankom”.

Pisanki były w Polsce nowożytnej pięknym prezentem wielkanocnym. Dostawali je członkowie rodziny, dzieci chrzestne, osoby zaprzyjaźnione, chłopcy podkładali pisanki pannom, które szczególnie ich interesowały. Jak wspominałam już powyżej, pisanki noszono w darze także bliskim zmarłym, zakopując malowane jajka w ziemnych mogiłach.

Obecnie pisanki nieodzownie związane są z Wielkanocą. Wiosenne święta i symbolika jajka są ze sobą niezwykle mocno powiązane. Chodzi przecież o odrodzenie życia. Malując pisanki, warto wspomnieć, jak stary jest to zwyczaj i od jak dawna ludzie czynili magiczne znaki na skorupkach jaj.  W związku ze zbliżającą się Wielkanocą życzę Państwu na koniec wszystkiego najlepszego, spokojnych świąt oraz oczywiście smacznego jajka! Wpis zakończyć pragnę staropolskim toastem wielkanocnym.

O Panowie! Niech los w dani

Przynosi nam dużo zysku:

Bądźmy zdrowi i rumiani,

Jak to prosię na półmisku.

Człek na starość sieć zarzuca,

Ale smutki zwykle łowi,

Niech spokoju nic nie skłóca

Nam – jak temu indykowi.

Niechaj każdy będzie syty,

Zdrów i wesół i nie słaby

Miejmy wygląd znakomity,

Jak te placki oraz baby.

Niech nie znęca się nad nami

Los chorobą ani zgonem,

Jak na przykład my dziś sami

Znęcamy się nad święconem.

Na ostatek wasz poeta

Śle życzenia tej godziny;

Niech obejdzie się ta feta

Bez dostojnej medycyny.

Spisał Zygmunt Gloger

Życzę Państwu Wesołych Świąt

Kategorie: Aktualności
Skip to content